Tylko zimno i pada
Dziennik pokładowy. Wygląda na to, że moja aktywność ogrodnicza sprowadza się ostatnio do zdejmowania doniczek z parapetów żeby ich wiatr nie porwał. Na szczęście udało się uniknąć większych strat. Pomidory rosną, choć pojawiły się na nich skrzydlate mszyce (opryskane). Papryka cierpi, a tą w środku wciornastek wcina. Przekwitającą hortensje w doniczce zastąpiłem lawendą a małe sandewille znalazły swoje miejsce. Generalnie w planach są raczej dalsze redukcje donic i roślin. Może warto byłoby podlać nawozem ale może na to szkoda czasu? ......@_v